·

Keyan Varela nie dla Jagiellonii

Kilka dni temu Tomasz Włodarczyk poinformował o ciekawym transferze dumy Podlasia. Jak się okazuje, transfer nie dojdzie do skutku.

Nie będzie zastępcy Pietuszewskiego

Portugalczyk miał być następcą Pietuszewskiego. Została nawet zaakceptowana oferta 500 tysięcy euro, z licznymi bonusami i zyskiem od kolejnego transferu. Jagiellonia musi jednak poszukać innego skrzydłowego. Okazało się, że transfer wysypał się na ostatniej prostej. Potwierdził to nawet dyrektor sportowy Jagiellonii.

Problemy z prawem

Keyan Varela to młody Portugalczyk, reprezentant u20. Wyglądał bardzo poprawnie w swoim klubie, czyli Servette. Imponuje dryblingiem, jest szybki, czasem brakuje mu jeszcze chłodnej głowy. W październiku przestał grać. Czym to jest spowodowane? W jego sprawie toczą się sprawy o wymuszenie. Sam piłkarz twierdzi, że jest niewinny. Jaga miała mu dać drugą szansę. Varela został aresztowany, a 16 października został z niego zwolniony. Od 18 października nie był uwzględniany w kadrze meczowej Servette.

Zobacz także: